Zaręczyny i co dalej?

Pierścionek na palcu lśni, z każdej strony napływają gratulacje, a Ty zastanawiasz się co dalej? Niby wiesz, jak to wszystko wygląda, co jest potrzebne, aby odbył się ślub i wesele, a ostatecznie nie wiadomo, od czego zacząć. Brzmi znajomo? Z perspektywy już żony opowiem Ci, od czego zacząć, chociaż może to być zaskoczeniem:

Od rozmowy z przyszłym mężem

Wiem, że brzmi to dość dziwnie, jednak w tej całej radości łatwo zapomnieć o tym, co najważniejsze i najprostsze. O tym, co ważne, zanim to wszystko, co związane z przygotowaniami się rozpędzi. Zarezerwujcie więc czas tylko dla Was, kiedy nie będziecie się spieszyć i nikt Wam nie będzie przeszkadzać. Porozmawiajcie o tym, jak widzicie ten dzień. Czasem to, co oczywiste dla jednego z Was, może okazać się całkiem niezrozumiałe dla miłości Waszego życia. To bardzo ważne alby już teraz określić Wasze marzenia, opowiedzieć sobie nawzajem jak widzicie TEN dzień — aby później nie było rozczarowań. I właśnie, teraz kiedy cała machina rusza dojść do kompromisów.

O czym konkretnie warto porozmawiać?
  • kiedy ślub? – jednym marzy się jak najszybciej, dla innych zaręczyny wcale nie oznaczają ślubu w najbliższym roku. Można chcieć skończyć najpierw studia, kupić mieszkanie itp. U nas czynnikiem odkładającym ślub na chwilę później była chęć zamieszkania razem po ślubie na swoim. Potrzebowaliśmy czasu, aby wyremontować poddasze. Ślub w ciągu roku od zaręczyn nie wchodził więc w grę.

  • kto za to zapłaci? – temat pieniędzy, często nie jest łatwy, jednak warto go oswoić już na początku. Ślub i wesele to zazwyczaj nie mały wydatek, a pieniądze nie pojawiają się w magiczny sposób w portfelu. Warto więc przegadać temat, to czy sami decydujecie się na sfinansowanie tego dnia, czy może rodzice zaproponowali wsparcie finansowe i chcecie z niego skorzystać. Dobrze jest po prostu wiedzieć, na czym się stoi. Nasi rodzice od razu po zaręczynach zaproponowali wsparcie finansowe i zdecydowaliśmy się z niego skorzystać. Część wydatków, pokrywaliśmy jednak z własnych pieniędzy, dlatego ustaliliśmy, że będziemy odkładać pieniądze na ten cel i ślub weźmiemy za 1,5 roku.

  • jak to wszystko ma wyglądać? – wesele na 200 osób, a może maksymalnie 50. W okolicach Waszego miejsca zamieszania czy na drugim końcu świata. Rustykalnie czy glamour. Impreza do białego rana czy obiad dla najbliższych. Oczywiście, wszytko może się jeszcze milion razy zmienić, jednak warto nadać szkic temu dniu. Zobaczyć go oczami wyobraźni. Zaraz po zaręczynach, miałam wizję niewielkiego wesela max 80 osób. Nie wzięłam jednak pod uwagę tego, że rodzina mojego przyszłego męża jest większa od mojej, a dodatkowo mają bardzo dobre i bliskie kontakty (ostatecznie zaprosiliśmy ok. 230 osób). Odpadała więc wizja małej sali czy okrągłych stołów.

  • na czym mi zależy, a na czym zupełnie nie? – każde z Was powinno się na tym zastanowić. Pytanie rzeka, dlatego warto poświęcić mu trochę czasu, zrobić burzę mózgów, a nawet zanotować to wszystko. Może marzysz o zespole, który zagrał na weselu u Twojej przyjaciółki i weselu nad jeziorem. A Twój narzeczony chciałby pojechać do ślubu sportowym samochodem. Powiedzcie sobie o tych marzeniach. Stwórzcie dzień z Waszych snów. Oboje chcieliśmy, aby na naszym weselu zagrał DJ, zależało mi na tańcu w chmurach, za to kompletnie nie czuliśmy klimatu foto-budki czy innych tego typu atrakcji. Przyjemnie było o tym wszystkim rozmawiać i planować.
Podsumowując

Kiedy omówicie te punkty, dalsze działanie będzie o niebo prostsze. Im więcej ustalicie na początku, im więcej przegadacie, im więcej kompromisów wypracujecie, tym mniej nerwów będzie później. I same przygotowania staną się przyjemniejsze. Łatwiej będzie szukać sali, oprawy muzycznej, kogoś, kto uwieczni ten dzień, atrakcji. Trzymam kciuki za Was i za Wasze rozmowy! Niech będą piękne!

20 komentarzy

  1. My nie czekaliśmy. Praktycznie od razu po zareczynach zaczęliśmy rozmawiać o ślubie. Zaręczyny były w grudniu tamtego roku i stwierdziliśmy, że chcemy we wrześniu, bo to taki nasz miesiąc. I nasz ślub odbędzie się po 1 roku i 9 miesiącach od zaręczyn. I już się nie mogę doczekać. ❤️

  2. Bardzo ciekawie i przejrzyście napisany post. Co prawda nie jestem zaręczona, ale po prawdzie trochę mnie zastanawiało, od czego zacząć. Ilość rzeczy do zorganizowania w tym przypadku przeraża mnie. :’)

  3. Pięknie napisane 🙂 chociaż u nas mimo zarysów i planów wszystko weryfikowało się w trakcie przygotowań i tak liczbę osób na weselu zweryfikowało nam minimum logistyczne (swoją droga ciekawy termin patrząc na to, ze mówimy o ludziach 🙃) sali weselnej a wybór sukni ślubnej wywrócił stylistykę wesela do góry nogami. Jedno jest pewne oboje wiemy, ze to był najlepszy dzień i najwspanialsza impreza na jakiej byliśmy 🥰

    1. Dziękuję 😊 często plany które był na początku nijak mają się do ostatecznej wersji 😊 mimo to warto porozmawiać, żeby później było co zmieniać 😎

  4. Super napisane! 😘 My zaręczyliśmy się niedługo po skończeniu przez Męża technikum, a ja byłam już na 2 roku studiow, więc oboje zgodnie uznaliśmy, że chcemy się wstrzymać z wyborem daty 😊 a ponownie na poważnie podjęliśmy rozmowy po trzech latach na wakacjach, kiedy moja siostra opublikowała na moim fb śmieszny obrazek, że nie doczeka mojego ślubu 😂 nie w każdej kwestii związanej z organizacją ślubu się zgadzaliśmy i było mnóstwo kompromisów, ale koniec końców było bajecznie ❤ ach.. ja dobrze powspominać (i to dzięki Tobie😘) 😊 pozdrawiamy z Kacperkiem ❤

  5. U nas (już) mąż zaczął się mnie podpytywać przed zareczynami, jak bym to widziała wszystko. Dzięki temu już mniej więcej wiedzieliśmy, czego chcemy i tydzień po zareczynach udało nam się zarezerwować salę ❤

      1. Super kochana że wstawiłaś ten post , u nas po nacieszeniu się już zareczynami w pewien piękny wieczór rozmawialiśmy gdzie jaką sale byśmy chcieli , o atrakcjach czu wogóle warto , o tym ile osób kto najważniejszy jest by był z nami w tym dniu , o kolorystyce lub motywie, o każdym detalu który byśmy chcieli by znalazł się w tym dla nas ważnym dniu fotograf czy kamerzysta a może jedno i drugie itp. 😍Najważniejsze by rozmawiać razem ustalić i wysłuchać jednej jak i drugiej strony by ten dzień był wymarzony dla przyszłej żony jak i męża. 😘❤

    1. Super! Post się skończył zanim zdążyło mi się znudzić 🙈😅 i to jest wielki plus. Lekko się czyta, łatwo, zwięźle i na temat. Pisz dalej!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.